Aktualności

Luty schodzi z rumaka

Robert Luty i Marcin Celiński przeżyli w tym sezonie całą karuzelę emocji. Od rozczarowań spowodowanych awaryjnością Subaru Legacy, przez triumfy, jeszcze boleśniejsze awarie i ostatecznie zakończenie sezonu mocnym akcentem. I choć sezon Motul HRSMP już się zakończył, to przed Lutym stoi jeszcze jedno bardzo duże (choć malutkie), wyzwanie.

– Jeżeli wszystko działa i mam zaufanie do sprzętu, to jedzie mi się super, a rajdy sprawiają mi dużą przyjemność. Fajnie, że warunki były zróżnicowane. Dzisiaj rano spadł deszcz, było trochę mgły, a potem wyszło słońce. Trafiliśmy bardzo dobrze z oponami, ale mamy syndrom ostatnich odcinków specjalnych, bo urwał nam się przegub, więc mieliśmy napęd na trzy koła. Dołączyły też do tego problemy z ładowaniem. Tak czy inaczej, udało mi się utrzymać sporą przewagę i wygraliśmy Rajd Wisły – mówi Robert Luty.

– Nie wiem co będę robił w przyszłym sezonie, zwłaszcza że za miesiąc urodzi mi się drugi syn. Wszystko zależy od budżetu. Już wcześniej obiecywałem sobie, że nie będę jeździł za swoje pieniądze, a jednak tak się w tym roku stało. Trzeba jednak skończyć to „rumakowanie”. Są już firmy, które wyraziły wstępne zainteresowanie, więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeśli będzie budżet to pojawimy się ponownie w HRSMP. Jeśli nie to rozważamy starty na szutrze – zapowiada.

Do najlbliższej rundy

Rajd Śląska
Motul HRSMP