Aktualności

Mistrzowie na przesłuchaniu: Tadeusz Gargas

W Motul HRSMP można spełniać różne marzenia, a także realizować różne cele sportowe. Nie zawsze chodzi wyłącznie o zaciętą sportową rywalizację. Mariusz Polak i Tadeusz Gargas mają za sobą kolejny sezon jazdy Audi Quattro w ramach kategorii PZM 6. I choć w zmaganiach byli nieco osamotnieni, to nie znaczy, że nie czerpali frajdy z obecności w historycznym czempionacie, o czym opowiada Tadeusz Gargas, czyli “umysłowy” w tym duecie.

Jakie cele stawialiście sobie przed sezonem?
Zdrowo i szczęśliwie przejechać wszystkie asfaltowe rundy Motul HRSMP. Jeździmy dla przyjemności, ale jednocześnie uważam, że trzeba zachowywać pewien poziom. I to tez było moim celem.

Co ci dają starty w Motul HRSMP?
Frajdę, przede wszystkim frajdę. Jeździmy legendarną rajdówką, na legendarnych trasach, na których oglądaliśmy przed laty wielkich mistrzów i marzyliśmy, że może i my kiedyś wystartujemy jak oni. Oprócz tego cieszą nas spotkania z ludźmi – rywalami, kibicami i organizatorami, którzy maja podobne podejście do życia jak my.

A czego brakuje w historycznym czempionacie?
Dla mnie ważna jest część towarzyska, która ku mojemu smutkowi nieco się marginalizuje. Dawniej grupa załóg historycznych rajdówek była bardziej zintegrowana. Więcej czasu spędzaliśmy na spotkaniach i długich rozmowach o rajdach i nie tylko. Teraz w HRSMP jest więcej rywalizacji, ale to w końcu mistrzostwa Polski. Chciałbym, żeby w HRSMP było jeszcze luźniej. Rozumiem wymagania regulaminowe i przepisy, ale czasem niektórzy dziwią się, że ktoś nie może wystartować w kombinezonie historycznym czy w kasku z danej dekady. Startując w HRSMP jeździmy na tych samych oesach co RSMP, starając się oczywiście osiągnąć jak najlepsze wyniki. Ale nie czarujmy się – większość z nas nie osiągnie bardzo wysokiego poziomu sportowego, więc ważne jest czerpanie przyjemności zamiast skupiania się tylko na walce. Zycie powinno się składać właśnie z przyjemności.

Skoro o tym mowa – dlaczego odmówiliście sobie frajdy startu samochodem 4×4 w pierwszej szutrowej rundzie Motul HRSMP?
Może dlatego, że samochodów takich jak Audi Quattro jest już bardzo niewiele. To jest trudna rajdówka do utrzymania. Gdy przytrafi nam się przygoda na trasie, to jej konsekwencje mogą być dużym problemem. Przykład mieliśmy rok temu po Rajdzie Wisły. Przedniej lewej lampy nie mogliśmy znaleźć, a szukaliśmy praktycznie po całej Europie. Dlatego nasza nieobecność w Rajdzie Polski nie wynikała z kalkulacji wyniku, liczenia punktów, ale z tego, że rozważnie podchodzimy do kwestii samochodu i jego trwałości.

Mariusz Polak (na pierwszym planie) i Tadeusz Gargas.

Finalnie jednak Rajd Polski nie okazał się pogromem. Procentowo do mety dotarło więcej załóg niż w niektórych rundach asfaltowych. Nie zdziwiło Was to?
Może faktycznie z naszej strony ta asekuracja była trochę nadmierna. Dlatego jeżeli będę nadal jeździć razem z Mariuszem Polakiem, to być może pojedziemy Rajd Polski.

W tym sezonie byliście osamotnieni w swojej kategorii, czyli PZM 6, ale czy porównywaliście swoje wyniki z innymi załogami?
Zdarzało się, bo faktycznie brakowało nam rywali. Może wrócimy do w pełni oryginalnej specyfikacji samochodu, żeby „łapać się” do kategorii FIA. To pozwoliłoby nam na walkę nie tylko z własnymi słabościami i ograniczeniami, ale także konkurentami. Jest to jednak kwestia tego, czy znajdziemy odpowiedni silnik. Przed każdym rajdem powtarzam Mariuszowi: „przede wszystkim meta”. Oczywiście jedziemy tak, by mieć z tego frajdę i pokazać kibicom coś ciekawego. W końcu szybka jazda to radość.

Najlepszy rajd w waszym wykonaniu w sezonie 2019 to?
Pytanie co to znaczy najlepszy, bo nie zawsze wysokie miejsce idzie w parze z satysfakcją. My najwięcej frajdy mamy z długich rajdów. Im więcej kilometrów tym lepiej. Dlatego najfajniejszy był Dolnośląski. Lubię też Rajd Śląska. Oprawa, atmosfera, baza na Stadionie Śląskim, miejskie oesy i trasa – to wszystko składa się na pozytywny obraz tych zawodów. Jesteśmy załogą, która samodzielnie serwisuje swoją rajdówkę podczas rund HRSMP. Może gdyby była klasyfikacja mechaników, to mielibyśmy więcej okazji do rywalizacji (uśmiech). Wychodzimy z założenia, że auto ma być przygotowane tak, by wytrzymało cały rajd. Nad tym pracujemy przed każdą z rund.

Dlaczego warto wystartować w Motul HRSMP?
Ze względu na różnorodność. Każdy znajdzie tu swoje miejsce i każdy może wystartować by realizować swoje własne cele sportowe.

Do najlbliższej rundy

Rajd Świdnicki-Krause
Motul HRSMP