Aktualności

Nieustająca walka z nowotworem

Sport motorowy nierozerwalnie kojarzy się z szybkością, jednak to nie jedyna dziedzina, w której podejmowanie zdecydowanych decyzji i działanie bez cienia zwłoki są konieczne. Takie postępowanie ważne jest również podczas diagnozowania chorób nowotworowych, zwłaszcza u dzieci. Dlatego też Motul HRSMP ponownie będzie wspierać akcję “Wyprzedzamy nowotwór”, a podczas każdego z rajdów, na trasie pojawi się “zerówka” w barwach Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

Fot. Piotr Rejowski

Metodologia działania w diagnozowaniu chorób nowotworowych ma wiele wspólnego z rajdami i to właśnie dlatego fundacja postawiła na sporty motorowe. Podczas zeszłorocznego Rajdu Rzeszowskiego na trasie pojawiła się Toyota Yaris w barwach akcji, która pełniła rolę samochodu “zero”. Tak oklejone auto jadące przed wszystkimi zawodnikami miało zwrócić uwagę na problem i pokazać, że odpowiednie działania mogą doprowadzić również do wyprzedzenia nowotworu. W tym sezonie akcja zostanie dodatkowo rozszerzona i samochód fundacji pojawi się na trasie każdego rajdu.

– Głównym celem akcji jest zwrócenie uwagi mediów, lekarzy, a także rodziców na fakt, że dzieci również mogą chorować na nowotwór. Choroby nowotworowe dają podobne objawy do typowych chorób dziecięcych, więc łatwo je przeoczyć. Dlatego też będziemy uświadamiać rodziców, a lekarzy namawiać do specjalistycznych szkoleń – mówi Emilia Kotarska, członek zarządu Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

– W każdym z tegorocznych rajdów samochód fundacji pojawi się na trasie jako “zerówka”, a tam, gdzie nie będzie to możliwe ze względu na przepisy sportowe, będziemy startowali w klasie Gość – dodaje Wojciech Sroczyński.

Fot. Grzegorz Rybarski

Rajdową “bronią” fundacji będzie Opel Astra GSi, a jego załogę utworzą Wojtek Sroczyński i Emilia Kotarska. – W zeszłym roku, podczas rajdów w Rzeszowie oraz w Wiśle sprawdzaliśmy jak akcja się przyjmie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatów, zwłaszcza że zawodnicy Motul HRSMP wsparli projekt i nakleili logotypy akcji na swoje samochody. Już teraz wiemy, że dołączy do nich także kilku kierowców i pilotów z RSMP. Cieszę się, że akcja się rozwija, rajdowe środowisko reaguje na nią bardzo pozytywnie, a poprzez naszą jazdę będziemy mogli przybliżyć temat kibicom i mediom w każdym zakątku Polski – kontynuuje Sroczyński.

Warto również dodać, że starty samochodu “zero” oraz naklejki na rajdówkach to nie jedyne planowane działania i podczas kolejnych rund Motul HRSMP można spodziewać się dodatkowych aktywności. – Podczas każdego rajdu będziemy prowadzić także inne działania. Chcemy pracować nad zwiększaniem świadomości problemu w każdym możliwym aspekcie. Powstanie na przykład książeczka dla dzieci o Syrence – samochodzie Tomka Curyły. Przedstawimy proces odbudowy rajdowego samochodu jako chorobę, która po odpowiednim leczeniu może ustąpić i pozwolić na jazdę po najlepszych odcinkach specjalnych w kraju. Dodatkowo mamy nadzieję zainteresować tematem również przedstawicieli show-biznesu, którzy mogli by usiąść na prawym fotelu naszej rajdówki. Prowadzimy już pewne rozmowy i mamy nadzieję, że przyniosą one efekt – podsumował Wojciech.

Fot. Piotr Rejowski

Do najlbliższej rundy

Rajd Śląska
Motul HRSMP