Aktualności

Skupienie zamiast tremy

Wielu kierowców wyczekuje z niecierpliwością Rajdu Rzeszowskiego, jednak niektórzy darzą tę rundę wyjątkową sympatią. Dla Pawła Hoffmana to „domowe” zawody w kalendarzu Motul HRSMP, co oznacza, że kierowca Saaba 96 V4 Rally będzie ścigał się przed własną publicznością.

Przed rozpoczęciem weekendu rzeszowianin przyznał, że start na „własnych” odcinkach zawsze wiąże się dla niego z odrobiną tremy. – Rajd Rzeszowski jest dla mnie dużym wyzwaniem ze względu na jazdę przed swoimi kibicami, którym chcę się pokazać z jak najlepszej strony. To daje duże możliwości, a jednocześnie może ograniczać i tremować. Na szczęście, kiedy już zaczynam jechać, to nikogo nie widzę i staram się być maksymalnie skupiony – powiedział Paweł.

Na prawym fotelu Hoffmana ponownie zasiądzie Marcin Barłoga, który już teraz chwali tegoroczną trasę. – Bardzo się cieszę, że już niebawem, ponownie pojedziemy nasz domowy rajd. Organizatorzy jak zwykle przygotowali nam piękne zawody. Malownicze trasy, po których ścigali się najlepsi kierowcy Europy, świetnie wpisują się w nasz historyczny czempionat. Jak co roku wygląda na to, że czekają nas wymagające odcinki specjalne, wysokie temperatury oraz wspaniali kibice przy trasie. My lubimy takie rajdy – do mety dojeżdżają tylko twardziele, jak dawniej – podsumował pilot.

Do najlbliższej rundy

Rajd Śląska
Motul HRSMP